Falanga macedońska
W pierwszej połowie IV w. p.n.e mamy do czynienia z bardzo ważnymi zmianami w sztuce wojennej miast greckich i organizmów państwowych z nimi graniczących. Hoplici i falanga ciągle stanowią trzon armii ale na polu walki coraz większe znaczenie przywiązuje się do działań lekkiej piechoty i jazdy. Starożytność tak jak i inne epoki w historii wojskowości charakteryzowała się ciągłym szukaniem nowych rozwiązań walki z przeciwnikiem oraz doskonaleniem już istniejących.W śród lekkiej piechoty formacją która najbardziej zyskała na znaczeniu są niewątpliwie peltaści. Uzbrojeni w oszczepu, tarcze, miecze (w późniejszym okresie hełm a nawet w pewnych sytuacjach włócznie) byli groźnymi przeciwnikami dla każdej piechoty. Jak dowiodła bitwa pod Lechajon w roku w 391 r. p.n.e odpowiednio dowodzeni peltaści byli w stanie zadać bardzo duże straty nawet jednostką uznawane za elitarne – w tym wypadku Spartanom.
Również uzbrojenie hoplity uległo stopniowym zmianom, otrzymał on dłuższą od dotychczasowej włócznię (ok. 3,6 m), mniejszą tarczę i zrezygnowano z nagolenników. Tak uzbrojony żołnierz ciągle mógł skutecznie walczyć w falandze – dzięki dłuższej włóczni a jednocześnie dźwigając mniejsze obciążenie łatwiej mu było odeprzeć atak jednostek lekkich wroga.
Powyższe zmiany określa się mianem reform Ifikratesa od Ateńskiego zawodowego dowódcy biorącego udział w wojnie korynckiej, ataku Perskiego króla Artakserksesa II na Egipt i w wojnie Aten z sprzymierzeńcami.
Najszybciej do zmian zaadaptowali się Tebanie – dwóch zdolnych dowódców tj. Epaminondas i Pelopidas doprowadziło do perfekcji współdziałanie różnych formacji wojskowych – zaowocowało to pobiciem Spartan w bitwie pod Tegyrą i pod Leuktrami w 371 r. p.n.e. W efekcie Teby stały się najpotężniejszą potęgą militarną w Grecji.
Jednak najważniejsze zmiany w sztuce wojennej wiążą się z państwem które leżało na obrzeżu świata greckiego. Była to Macedonia, której władcy musieli odpierać ciągłe najazdy Ilirów, Traków, Greków – państwo było tak słabe że jego władca Amyntas III musiał oddać swego brata Filipa II jako zakładnika do Teb.
Nikt wtedy zapewne nie przypuszczał że starożytne królestwo Makedonów wyniesie z tego faktu olbrzymie korzyści, Filip II miał możliwość poznania w Tebach Epaminondasa i zapoznania się z najważniejszymi osiągnięciami greckiej sztuki wojennej.
Po powrocie do Macedonii Filip II za przyzwoleniem swego brata zaczął organizować nowe jednostki wojskowe. Przy czym piechotę wyposażył w włócznie o niespotykanej dotąd długości. Były to sarissy które mierzyły 5-6 m długości – tak że trzeba było trzymać je oburącz. Macedońska falanga - miała zdecydowaną przewagę nad każdym przeciwnikiem który walczył z nią od frontu formacji. Długość włóczni pozwalała na to by 4-5 żołnierzy w kolumnie wysunęło przed front formacji swoje sarissy. W efekcie na każdego greckiego hoplitę przypadało jednocześnie 4-5 włóczni.
Również jazda otrzymała dłuższe włócznie od ich greckich odpowiedników – jazda macedońska jaka jedyna jazda w owym czasie w świecie greckim była zdolna przesądzić losy bitwy.
Filip II ponad to wielką wagę przykładał do ciągłych ćwiczeń swej armii, doskonałego zgrania z sobą poszczególnych formacji – w efekcie armia Macedońska zdominowała pola bitew na blisko 150 lat.
KOMENTARZE:
2012-07-26, komentator
Oby więcej takich wpisów :) Od zawsze fascynowała mnie historia, od podstawówki był to mój ulubiony przedmiot - nie lubiłem się uczyć, jednak uwielbiałem słuchać ciekawych historii i wiele wynosiłem z lekcji. Właśnie starożytność była moim konikiem i uwielbiałem słuchać lekcji o starożytnych Rzymianach czy Grekach. Polecam wszystkim taką formę spędzania wolnego czasu. Może ona dać nam naprawdę wiele możliwości :)